Święta po włosku?

Grudzień to czas, kiedy w polskim menu zaczynają królować grzyby, barszcz, uszka z kapustą i grzybami i oczywiście karp. Sporo osób poszukuje natomiast alternatywy dla tych tradycyjnych, polskich dań. Coraz częściej atrakcyjną inspiracją okazuje się kuchnia włoska. Na polskim stole makaron pojawia się już nie tylko w rosole, a włoskie dania stanowią ciekawą przeciwwagę dla tradycyjnej polskiej kuchni. Może więc drugi dzień świąt przygotować po włosku?

Włochy makaronem stoją

Włoska kuchnia nie potrafi obejść się bez makaronu i jest to jej niezaprzeczalny wyróżnik. Ten podstawowy składnik pojawia się natomiast w tak wielu odmianach, że osoby, które dopiero odkrywają włoską kuchnię, szybko się gubią. Najbardziej podstawowe makarony do oczywiście spaghetti oraz penne (krótkie rurki). Kolejny często wykorzystywany makaron do tagliatelle (nieco szersze paski). Makaron do nadziewania to najczęściej cannelloni, czyli rurki o średnicy około 3 cm oraz cavatelli. Jeszcze bardziej zróżnicowane są wszelkie spirale i świderki. Spotkać można gemelli, fusilli, rotini, campanelle, cavatappi czy casarecce. Oczywiście trzeba pamiętać, że każdy makaron, niezależnie od wielkości, typu, mąki, gotowany jest „al dente”. Innego rozwiązania włosi po prostu nie akceptują.

Co na święta?

Trudno oczywiście wyobrazić sobie, aby na świątecznym stole znalazło się spaghetti aglio olio lub typowa włoska lasagne. Są natomiast przepisy, które na świąteczny obiad mogą się sprawdzić idealnie. Na przykład polędwica w winie podana na płatach lasagne to ciekawe połączenie tradycyjnego dla polskiej świątecznej kuchni mięsa i włoskich smaków. Do przygotowania potrzebne będą jedynie: pesto z pomidorów, oliwa, czerwona cebula, czosnek, rozmaryn i fasolka szparagowa. Do tego oczywiście pół kilograma polędwicy, 2 szklanki wytrawnego wina oraz 200 gram lasagne. Ten wyjątkowy obiad można przygotować w niecałą godzinę. Szczegółowy przepis można znaleźć na Arrighi.pl. Warto tę stronę dokładnie przeszukać. Na sylwestrową noc można tutaj bowiem znaleźć ciekawe propozycje przekąsek, jak na przykład babeczki z warzywami i tasiemkami.

Bądźmy fit

Wbrew pozorom kuchnia włoska nie zawsze musi być bardzo ciężka, kaloryczna i mało zdrowa. Wystarczy dokonać kilku zmian i każde z dań może przybrać nieco łagodniejszą formę. Śmietanowy sos warto zamienić na dobrą oliwę, tradycyjny pszenny makaron na jego pełnoziarnistą wersję, a boczek z carbonary na suchą krakowską. Kulinarna wyobraźnia w końcu nie zna granic. Z włoską kuchnią także warto poeksperymentować.

Dodaj komentarz